Podkusiło mnie i przeszedłem z Ubuntu 8.04 na 8.10. Wstępny bilans (testowany na dwóch maszynach):
maszyna z głównym filesystemem na mirrorowanym dysku nie wstała, podobnie maszyna z rootem na LVM (w obu wypadkach upgrade nie przebudował initramfs nowych jąder, rozwiązaniem jest start ze starego jądra i samodzielne zaktualizowanie initramfs)
sterowniki Nvidii nie działają, jedynym rozwiązaniem jest jak na razie powrót do darmowego sterownika nv (czyli pożegnanie z wszelkimi efektami 3D)
moja drukarka (Samsung ML-2010) przestała drukować z informacją o błędzie filtra (pomogło usunięcie i ponowne dodanie drukarki).
Pomyśleć, że wcześniejsze upgrade (z Gutsy do Hardy) poszło mi gładko i bez żadnych problemów.
Z upgrade na serwerze na razie siÄ™ wstrzymam.


Mi również Nvidia nie działała - pomogło odinstalowanie wszystkich pakietów i zainstalowanie ponowne tylko najnowszej wersji 177. Ogólnie jestem niezadowolony z tej zmiany - moim zdaniem kubuntu 8.10 to jak narazie wersja niestabilna. Nie miałem takich problemów z wcześniejszymi aktualizacjami.
Na laptopie Acer Travel Mate 2433 NLMi robiło się 2.5 godziny i działa. Odrobinę wolniej niż Hardy Heron.
KAcper
Wszystko to bardzo fajnie, tyle, że mi też na VB nie działało, a jak postawiłem "normalnie" to nie było problemów. Jeśli chodzi od sterowniki nVidii, to używam ich od samego początku - zero problemów. To samo dotyczy drukarki. A korzystam odkąd go wydali. Może to kwestia nie systemu, tylko użytkownika?
Sterowniki nvidii ożyły mi po pewnym czasie, nie pamiętam już dokładnie kiedy (pewnie po prostu gdy nvidia nadgoniła braki driverów do nowszych kerneli).
Dzisiaj jestem już po upgrade do 9.04. Tym razem na serwerze poszło gładziutko, na desktopach z grubsza też ale ... na jednej z moich maszyn oszalał driver sieci (dowolny duży download crashował interfejs a czasem całą maszynę). Po wygooglowaniu sterty narzekań na temat drivera sky2 do Marvell-a wysępiłem od admina inną sieciówkę.