Jeśli wierzyć gazetom, internauci zaczynają mówić jednym głosem, stają się coraz lepiej zorganizowani, mają świadomość swojej siły...
Nie przepadam za tą nazwą i za traktowaniem dostępu do sieci jako kryterium jakiegokolwiek podziału politycznego czy ideologicznego. Internautów łączy wyłącznie fakt użytkowania sieci, reprezentują pełny zakres poglądów na dowolny temat. Równie (bez)sensownie za spójną siłę można by uważać - powiedzmy - warszawiaków. Albo palaczy.
Ciąg dalszy "Internauci" »
Subskrybuj



Komentarze