... czyli przepraszam subskrybujących za zamieszanie z feedem RSS (czasową niedostępność feedu, ponowne pojawienie się starych artykułów, kłopoty z subskrybowaniem).
W ciągu najbliższych 2-3 dni powinno się to uleżeć z powrotem.
Zgodziłem się na migrację konta Feedburnera do Google.
Feedburner to popularna wśród blogujących usługa
wspomagająca udostępnianie feedu RSS. Czytającym daje szybsze działanie RSS i
dynamiczne dopasowywanie się formatu feedu do czytnika, autorowi bloga trochę
statystyk i mniejsze obciążenie maszyny, obu stronom różne związane z feedem gadżety
(jak choćby lista najnowszych postów z bloga którą publikuję na mekk.waw.pl).
Google wykupiło ten serwis jakiś czas temu, obecnie prowadzi akcję przechodzenia
użytkowników na konta i serwery Google.
Przy okazji - ilustracja, dlaczego firmy oferujące usługi konkurujące z Google mogą przeżyć. Czasem człowiek jednak chciałby mieć możliwość wysłania maila do supportu i dowiedzenia się, czemu coś skonfigurowanego dokładnie według instrukcji działa inaczej niż powinno albo nie działa wcale.
Oczywiście to tylko jeden z powodów. Inny - który wielokrotnie porusza właściciel
Zoho - to fakt, że coś, co nie przynosi naprawdę solidnego zysku,
nie jest dla Google wartościowe. Niedawną ilustrację mieliśmy na przykładzie Notebooka.
Nic nie szkodzi :D Przynajmniej miałem jakąś lekturę na wieczór, do niektórych artykułów bym się nie dogrzebał na Twojej stronie, a naprawdę ciekawe ;)
Przepraszam, jeśli gdzies to było, ale na jakich silnikach pracuje Twoja strona i blog Szukam czegoś wygodnego. Nie mów, że wordpress? Coś mi mówi, ale głowy nie dam.
Tak, to jest Serendipity. Wybrane zresztą na chybił trafił, po prostu potrzebowałem bloga chodzącego na postgresie, a nie na mysqlu.
Trudno mi ocenić na ile jest wygodne, ja go używam trochę nietypowo (w porównaniu z wordpressem trochę więcej można tu zrobić klikając po konfiguracji zamiast edytując szablony, ale ja akurat wolę edytować...). Mogę powiedzieć, że w pierwszych miesiącach naprawdę pomogło mi się zorientować w specyfice skryptów blogowych i ich funkcjonalności.
Twórcy Serendipity napisali: "First off, choosing the right weblog tool is like choosing your religion. You should be wise in your requirements and where your focus lies."
Ale to chyba nie da się tak? Zakładam sobie prostego bloga, który potem przypadkowo, stedy bądź nie (patrz UbuCentrum ;-) ), zmienić w jakiegoś kolosa. Wtedy będzie trzeba wciskać czytelnikom, że prowadzi się serwis informacyjny a nie bloga, zakłada forum etc. Najlepiej chyba zmigrować na coś innego ;).
Migracja jest chyba jedną z najbardziej niewdzięcznych prac. Najlepiej jej uniknąć, ale nikt z nas wróżką nie jest. Taki system powinien być prosty w obsłudze (nie przytłaczać) i pozwalać na włączanie dodatkowych możliwości w ramach potrzeb. Testuję word pressa obecnie, ale ilość opcji zdaje się przytłaczać. Zobaczymy.
I tak najważniejsza jest treść. Ale dzięki za informację
PS. jak się u Ciebie linki robi w komentarzach?
Blog to blog. Forum czy CMS można zawsze dostawić obok, dla czytelnika bardziej znaczy spójność wizualna niż koniecznie jedna platforma. Uczciwie mówiąc nie wiem co bym wybrał, gdybym wybierał dzisiaj - na pewno pokusa samodzielnego poskładania klocków nad django byłaby duża. Aha, z ciekawych projektów blogowych wspomnę jeszcze Habari
Linki robi się markdownem, tj. najpierw tekst linka w nawiasach kwadratowych a potem bez spacji http://... w nawiasach zwykłych. Kliknij słowo Markdown pod polem komentarza - tam jest doc.
@ Artur
Po źródłach sądząc jest to Serendipity, ale w Wordpressie można osiągnąć identyczne efekty ;o)
@ Marcin
Żadnych zaburzeń w RSS nie odnotowałem, a korzystam z zewnętrznego czytnika (Sharpreader). Więc może to nie u każdego?
Pewnie chodzi o to, że nie miałeś czytnika włączonego w nocy i rano. Albo o jakąś specyfikę programu.
Jeśli za zaburzenia uznać aktualizację 88 z 89 postów, to właśnie tego doświadczyłem. Ale specjalnie mi to nie przeszkadzało, wszystkie miałem oznaczone jako przeczytane ;o)