Popularyzacja utf-8 powoli odsyła do lamusa nieszczęsną rywalizację
iso-8859-2 z windows-1250. Praca w wieloplatformowym środowisku nie
musi już oznaczać ciągłego oglądania krzaczków zamiast ą, ś i ź
(znaków ± i š – czyli odpowiednio linuksowego ą pod Windows i
windowsowego ą pod Linuksem – chyba nigdy nie widziałem w ich
prawdziwej roli). Można też pisać Müller zamiast Mueller (od czasów
Pana procesującego się w latach 90-ych z TP S.A. o to, by jego
nazwisko w książkach telefonicznych pisano z umlautem, nauczyłem się
zwracać na to uwagę).
I na tym, tak naprawdę, adaptacja utf-8 zazwyczaj się kończy.
Dalszy ciąg "Klawiatura czyli jak wpisać polski cudzysłów" »