Mamy w pracy drukarkowy kombajn OKI MC-560. Drukuje czarnobiało i w
kolorze, jedno- i dwustronnie, skanuje, faksuje, krawaty
wiąże… Ma też swoje wady a najbardziej dotkliwą (oprócz
częstego zakleszczania się papieru) jest problem z drukowaniem
dłuższych dokumentów, zwłaszcza zawierających większe ilości
ilustracji. Drukarka po otrzymaniu takiego pliku potrafi
najzwyczajniej w świecie się zawiesić, potrafi też przerwać
wydruk w przypadkowym miejscu.
Drukowanie po troszku
Rootowanie Androida
Dostałem telefon z Androidem. Do rozmów nadaje się tak sobie, wymaga ciągłego podpinania do ładowarki, ma też poważniejszy feler o którym na końcu ale można pograć na FICS albo na chess.com, można zagrać z silnym programem, można zerknąć na partie arcymistrzów, a oczywiście też przejrzeć maila, odhaczyć coś na todo-liście albo poczytać, więc pewnie polubię.
Już pierwszego wieczora pojawił się problem: włożyłem kartę SD, włączyłem telefon i … musiałem bardzo solennie przepraszać małżonkę za rozbudzenie jej ze snu. Jazgotliwy łomot odgrywany po uruchomieniu postawiłby na nogi głuchego. Gdy nazajutrz okazało się jeszcze, że telefon potrafi go wydać sam z siebie w nieoczekiwanym momencie – np. resetując się gdy zbraknie mu z jakiegoś powodu pamięci – a słodka melodia nie jest w żaden sposób konfigurowalna, stało się jasne, że muszę coś zrobić.
Czymś okazało się zrootowanie telefonu (Silent Boot działał bardzo kapryśnie). A poniższy artykuł jest o tym, jak zrobić to wiedząc, co właściwie się robi i szczególnie niczym nie ryzykując.
Dalszy ciąg "Rootowanie Androida" »Chłodniejszy laptop pod Ubuntu 11.10
Ubuntu 11.10 to nie tylko Unity ale też rozmaite zmiany pod spodem, z jądrem 3.0 na czele. Niestety … także tutaj po upgrade zderzyłem się z kilkoma problemami, w tym czterema związanymi z zarządzaniem energią:
Dalszy ciąg "Chłodniejszy laptop pod Ubuntu 11.10" »O Unity – spokojniej
Poprzedni artykuł o Unity napisałem dość chaotycznie, pod wpływem narastającej irytacji. Wczoraj przypadkiem skasowałem sobie wszystkie ustawienia konfiguracyjne Compiza i kluczowy problem (okna wędrujące po desktopach) zniknął – wygląda więc na to, że był efektem jakiejś kombinacji pluginów i ich ustawień (a test ciągania między desktopami będę musiał powtarzać ilekroć cokolwiek ruszę w Compiz Config Settings Managerze).
Dzisiaj spróbuję spokojniej napisać co mi się w Unity podoba, a co mnie razi.
Dalszy ciąg "O Unity – spokojniej" »Nie umiem polubić Unity
Zrobiłem parę tygodni temu upgrade do 11.10 i próbuję się przyzwyczaić do Unity.
Przywykłem do uruchamiania programów przez Win i fragment nazwy (w sumie jest to rozwiązanie bardzo podobne do Synapse czy Gnome-Do, acz trochę mniej funkcjonalne i przesadnie przeładowane graficznie, w porównaniu ze zwykłym menu – postęp). Znalazłem parę kluczowych apletów/pluginów/whatever do umieszczenia w górnym panelu (choćby monitor zasobów). Udało mi się odtworzyć parę ważnych skrótów klawiszowych Compiza.
Dalszy ciąg "Nie umiem polubić Unity" »Sony PRS-600 – przejście na PRS+
Zdecydowałem się wreszcie na wgranie na mój czytnik nieoficjalnego upgrade o rosyjskim rodowodzie, czyli PRS+. Proces okazał się nieco emocjonujący ale ostatecznie zakończył się powodzeniem i mam czytnik, który nie wymaga już CSSowych sztuczek by wyświetlać polskie znaczki, prezentuje poprawnie polski i rosyjskie tytuły w spisach, pozwala na różnorodną konfigurację a nawet … obsługuje kilka gier..
Dalszy ciąg "Sony PRS-600 – przejście na PRS+" »Czyszczenie zaśmieconych danych
Trafiłem ostatnio na bardzo interesujące narzędzie do czyszczenia
danych – np. normalizowania zapisu nazw, nazwisk czy kodów,
wyłapywania nietypowych rekordów itp itd. Nadaje się do właściwie
dowolnych danych zapisanych w postaci tabelarycznej (najprostszą formą
importu jest plik .csv lub podobny).
Dwie strony na jednej kartce - alternatywa
Swego czasu
pisałem o efektywnym drukowaniu w trybie dwóch logicznych stron na jedną stronę papieru,
polecając do tego celu impose. Narzędzie to, przy wszystkich swoich
zaletach, jest jednak trochę kłopotliwe: ponieważ operuje na plikach
.ps, wymaga wcześniejszej konwersji do postscriptu, która bywa
powolna.
Dzisiaj o wygodniejszej i szybszej alternatywie do stosowania
przy druku plików .pdf.
Klawiatura czyli jak wpisać polski cudzysłów
Popularyzacja utf-8 powoli odsyła do lamusa nieszczęsną rywalizację
iso-8859-2 z windows-1250. Praca w wieloplatformowym środowisku nie
musi już oznaczać ciągłego oglądania krzaczków zamiast ą, ś i ź
(znaków ± i š – czyli odpowiednio linuksowego ą pod Windows i
windowsowego ą pod Linuksem – chyba nigdy nie widziałem w ich
prawdziwej roli). Można też pisać Müller zamiast Mueller (od czasów
Pana procesującego się w latach 90-ych z TP S.A. o to, by jego
nazwisko w książkach telefonicznych pisano z umlautem, nauczyłem się
zwracać na to uwagę).
I na tym, tak naprawdę, adaptacja utf-8 zazwyczaj się kończy.
Dalszy ciąg "Klawiatura czyli jak wpisać polski cudzysłów" »Porządne ograniczenie priorytetów programu
Programuję, piszę albo czytam, a tu nagle komputer zauważalnie się przycina albo przeglądarka ma kłopoty z otwieraniem stron. Całkiem częstą przyczyną bywa uruchomienie się jakiegoś pracochłonnego zadania z crona (czy to systemowego, czy to jakiegoś zdefiniowanego przeze mnie backupu albo innej synchronizacji repozytoriów).
Odruchowo narzuca się program nice (obniżający priorytet wybranych
procesów) ale w desktopowej praktyce jego efekty bywają nieznaczne,
bo bardziej niż CPU liczy się obciążenie dysku czy sieci albo
zużycie pamięci.

