Trochę wysiłku kosztowało mnie zebranie wszytkich kawałków ale ... pod Linuksem można przygotować bardzo fajne screencasty - czyli filmiki demonstrujące działanie jakiegoś programu albo usługi.
Rozbijając to na kilka artykułów, omówię kolejno:
- nagrywanie screencasta, czyli rejestrowanie dynamicznie zmieniającej się treści ekranu komputera (lub jego wycinka)
- przycinanie i montowanie (czyli usuwanie niepotrzebnych fragmentów, łączenie kilku filmików w jedną całość, dodawanie prostych efektów, skalowanie)
- anotowanie (dodawanie bloczków tekstowych, graficznych oznaczeń itd)
- dogrywanie komentarza głosowego
- konwersję do formatów docelowych
Plik
AVI, 2MB
Subskrybuj



troche bedziesz pewnie zalowal, ze do tej pory nie odkryles programu Wink :) http://www.debugmode.com/wink/
Robi wszystko to co opisales w kolejnych odcinkach kursu :) nagrywasz ekran (wybierasz jego obszar na wiele sposobow), nagrywanie jest roznie sterowane (sam uruchamiasz lub zatrzymujesz, lub - ale nie dziala wlinuksie - nagrywanie samo sie pauzuje, jesli akurat nic nie robisz na ekranie), potem mozesz dodac dzwieki (lub od razu nagrac) dymki, kursor jest widoczny, mozesz dodac butony sterujace (np jak dymek jest dlugi, film sie zatrzymuje, user czyta i potem klika aby szlo dalej), butony przenoszace do roznych fragmentow filmu, mozesz nawet zmienic polozenie kursora (zapisywany jest w pliku jako oddzielny obiekt) wiec jak na przyklad nieumyslnie zatrzymales go nad waznym elementem i zaslania go, zwyczajnie w obrobce przesuwasz go gdzie indziej, a kursor potem w filmie tam przejdzie. takie bajery jak dodawanie dodatkowych obrazkow, totalne zmienianie chmurek nie bede wymienial :) az dziw ze program jest za darmo (niestety nie opensource, a widac ze chyba autor faworyzuje wersje dla win i nie spieszy sie z rozwojem)
Dodajmy jeszcze, że (o ile coś się ostatnio nie zmieniło), wink nie działa na AMD64, generuje wyłącznie flashe, gubi się przy nagrywaniu gdy na ekranie coś się rusza dość szybko i ma sztywny ograniczony zestaw efektów. Innymi słowy: wiem o nim ale wolę po mojemu.
Ale owszem, warto o nim wiedzieć.
sam pisales zeby poruszac sie na ekranie na wszelki wypadek wolno ;)
zanim pobralem go tez mialem pytanie "a czemu nie ma avi/mpg?" ale po zainstalowaniu mowie jedno wielke "wow". flash daje wlasnie interakcyjnosc i to jest swietne. w avi/mpeg nie dodasz menu ze spisem tresci kolejnych rozdzialow. wink to program nie do robienia nagran ekranu, ale do robienia tutoriali na bazie owych nagran. idealnie daje oszczedzic czas. (tylko dzis do kursu jaki prowadze teraz w windows w Rwandzie zrobilem juz 3 tutoriale). flash to tylko narzedzie i nie interesuje mnie juz jak sie ono nazywa. wazne ze idealnie sie tu sprawdza :)
Ale już na youtube czy parę podobnych serwisów flasza nie wrzucisz, nie dasz też opcji ściągnięcia go sobie do obejrzenia offline...
Fajnie, że wyciągnąłeś wink-a, bo faktycznie, do części zastosowań się ludziom przyda. Zarazem trzymam się poglądu, iż nie jest to panaceum na wszystko.
Ogólnie - dobrze jest mieć wybór...
Proponuję sprawdzić jeszcze: - Shutter - Screenr
Shuttera dość częśto używam (i chwalę sobie) ale to jest narzędzie do screenshotów (obrazków) a nie screencastów (filmików).
screenr nie znałem, zerknę.