Swego czasu narzekałem na brak ścieżki rowerowej między Żeraniem a Pragą, dlatego pozwolę sobie - z wielką przyjemnością - zanotować, że sytuacja się zmieniła.
Dalszy ciąg "Ścieżka nad Wisłą" »Autorytet
Parę dni temu zajrzałem do tej oto gazetki (podlinkowanej w ramach którejś z dyskusji o stanie polskiej nauki, czym jednak dziś nie mam zamiaru się zajmować). Autorka wprowadzenia napisała: jeżeli obdarzam kogoś autorytetem (może to być nie jednostka, ale jakieś grono, organizacja, instytucja), to mam przekonanie, że we wszystkim, co mówi, robi, co zaleca, co odradza, przed czym się wzdraga, przed czym przestrzega – ma rację (i później dość obszernie tę myśl rozwinęła).
Trochę mnie ten pogląd zadziwił, trochę skojarzył mi się z telewizyjnymi ekspertami od spraw wszelkich - co to i o wychowaniu, i o ekonomii, i o sporcie,... (choć bywają tytułowani różnie, mi lata temu trwale skojarzyli się z określeniem: historyk idei). Ale jest tu jakiś pretekst do zastanowienia się.
Dalszy ciąg "Autorytet" »Teren zalewowy
Kozłem ofiarnym po powodzi zostaną chyba tereny zalewowe - a raczej firmy budujące na nich domy i urzędnicy udzielający na to zgody.
Owszem - tu ktoś ponarzeka na zamykane na weekend Centrum Zarządzania Kryzysowego, tam politycy pokłócą się o zaniedbane projekty, ówdzie będą wątpliwości co do przebiegu akcji ratowniczej - ale to tematy poboczne. Media coraz mocniej pytają kto pozwolił tu budować, historycy wspominają jak mało szkód czyniły wylewające rzeki przed wiekami, ekologowie opowiadają o dzikich zakolach pełnych ptactwa gotowych absorbować ogromne ilości wody a sejm lada chwila uchwali jakąś paczkę dodatkowych biurokratycznych procedur utrudniającą i tak bardzo kłopotliwy proces zdobywania zgody na budowę.
Dalszy ciąg "Teren zalewowy" »Pamięć
Serwis banku już w normalnej kolorystyce, w telewizji zwykłe filmy, informacje sportowe znowu dotyczą strzelania bramek a nie zapalania zniczy. Jeszcze parę newsów o pogrzebach, jeszcze wtórne zamieszanie gdy zostaną ogłoszone oficjalne wyniki śledztwa ale zasadniczo to już koniec.
Nowego prezydenta wybierzemy w czerwcu, opustoszałe urzędy zostaną obsadzone jeszcze szybciej, kilku żołnierzy doczeka się awansu. Wszyscy oni będą mieli swoje plany, projekty, idee i problemy. Długi, głuchy żal zostanie rodzinom, świat pójdzie dalej.
Dalszy ciąg "Pamięć" »Ty kłamco i oszuście!
Próbowałem złożyć w przedszkolu prośbę o przyjęcie dziecka. Odesłali mnie, bo jakże tak - bez dowodu zatrudnienia, bez aktów urodzenia wszystkich dzieci, bez jakiegoś dokumentu z pieczątką dowodzącego jaki jest PESEL synka? Politowania godne. Mój podpis nie znaczy nic, moja akceptacja odpowiedzialności karnej za podanie nieprawdziwych danych nie znaczy nic, wiarygodny jest tylko świstek papieru podpisany przez innego biurokratę.
Ta procedura krzyczy do mnie: jesteś kłamcą.
Cóż - mogą. Za usługę zapłaciłem (w formie podatków) z góry i wcale nie muszą mi jej świadczyć (żadne ze starszych dzieci do państwowego przedszkola się nie dostało, u najmłodszego to też już ostatnia próba - ma 5 lat). I oczywiście to nie jest jedyny przykład. To samo u lekarza, w gminie, w szkole, w sądzie, ...
Dalszy ciąg "Ty kłamco i oszuście!" »Improwizacje
Czy kapela podwórkowa, czy orkiestra symfoniczna, czy parafialny chórek, czy legendarny zespół rockowy - zanim zagrają koncert, ćwiczą. Dziesiątki razy, do znudzenia, aż wszystkie gesty staną się automatyczne, słowa wryją w pamięć, każdy odruchowo wie co i kiedy ma zrobić. Utwór może być lepszy lub gorszy, wykonanie także ale praktycznie nie zdarza się, by wokalista zapomniał tekstu, gitarzysta przestał grać zastanawiając się nad następnym akordem albo skrzypek nie był pewien, w jakim miejscu utworu się znajduje.
Dalszy ciąg "Improwizacje" »Z chipem bezpieczniej
Osiem lat temu napisałem sceptyczny artykuł o bezpieczeństwie transakcji karcianych. Od tego czasu trochę się zmieniło. Najpierw pojawiły się regulacje prawne poprawiające sytuację okradzionego posiadacza karty - fraud nie ustał ale w większości wypadków jego koszty musiały ponosić banki. A później reakcja (w Polsce na dużą skalę nadchodząca właśnie teraz) - karty chipowe, promowane jako bezpieczniejsze (i faktycznie uniemożliwiające tradycyjne techniki kradzieży) ale zwykle zdejmujące z banków odpowiedzialność za transakcje dokonane przez złodziei (musiał Pan ujawnić PIN).
Świeży news o wynikach badań informatyków z Cambridge rzuca na sprawę bardzo niepokojące światło.
Dalszy ciąg "Z chipem bezpieczniej" »Internauci
Jeśli wierzyć gazetom, internauci zaczynają mówić jednym głosem, stają się coraz lepiej zorganizowani, mają świadomość swojej siły...
Nie przepadam za tą nazwą i za traktowaniem dostępu do sieci jako kryterium jakiegokolwiek podziału politycznego czy ideologicznego. Internautów łączy wyłącznie fakt użytkowania sieci, reprezentują pełny zakres poglądów na dowolny temat. Równie (bez)sensownie za spójną siłę można by uważać - powiedzmy - warszawiaków. Albo palaczy.
Dalszy ciąg "Internauci" »Monopol
Sprawa jest znana prawie każdemu, kto płaci jakieś rachunki i absolutnie nie nowa. Ale chcę zanotować, przyda mi się do ewentualnych przyszłych dyskusji na temat zalet monopolu.
Dalszy ciąg "Monopol" »Pochwała hipokryzji
Amerykańscy naukowcy stwierdzili, że posiadanie władzy sprzyja hipokryzji. Poczucie siły zachęca zarówno do częstego pouczania innych i wypominania im błędów, jak do łatwego lekceważenia zasad samemu (i racjonalizowania niegodnych wyborów).
Amerykańscy naukowcy stwierdzili.... Ten zwrot przypomina mi trochę radzieckich naukowców z mojej młodości. Tamci dyspozycyjnie dowodzili wszystkiego, czego tylko ideologia chciała, ci potrafią z paru godzin eksperymentów w kilkunastoosobowym gronie (albo z przypadkowej korelacji słupków) wyciskać bardzo ogólne i - na ile tylko się da - medialne tezy. Ale nieraz stawiają ciekawe pytania.
Dalszy ciąg "Pochwała hipokryzji" »
